Ludzkie oko radzi sobie z przejściami między jasnymi a ciemnymi miejscami bez większego problemu, bo błyskawicznie adaptuje się do zmian natężenia światła. Matryca kamery tego nie potrafi. Dlatego nie radzi sobie w momentach takich jak wyjazd z ciemnego tunelu prosto w zachodzące słońce czy widok na reflektory ciężarówki nadjeżdżającej z naprzeciwka w środku nocy. Wówczas zwykły wideorejestrator gubi to, co najważniejsze, czyli numer tablicy, który za sekundę może się okazać jedynym dowodem w sprawie. Odpowiedzią na tę fizyczną barierę jest funkcja HDR, czyli High Dynamic Range. Sprawdźmy ją!
Czym jest zakres dynamiczny i dlaczego kamera „gubi” obraz?
Zakres dynamiczny sensora to rozpiętość między najsłabszym a najsilniejszym natężeniem światła, które matryca potrafi zarejestrować w obrębie jednej klatki. Wartość tę podaje się w decybelach, a skala jest logarytmiczna, więc każde kolejne 6 dB oznacza dwukrotnie szerszy zakres jasności. Coś jak z dźwiękiem.
Im wyższa wartość, tym więcej spektrum kamera przetworzy bez wpadania w cyfrowy szum czy jednolite plamy bieli i czerni. W tanich rejestratorach ten zakres jest po prostu wąski, więc urządzenie nieustannie musi wybierać, którą część sceny „poświęcić” na rzecz drugiej.
Problem widać z obu stron sytuacji.
- Za dużo światła – fotodiody matrycy nasycają się przy silnym słońcu i obraz w tych miejscach się przepala, przez co jasne partie przekształcają się w białą, pozbawioną szczegółów plamę.
- Za mało światła – nocą kamera musiałaby drastycznie wydłużyć czas naświetlania pojedynczej klatki, a przy jadącym aucie kończy się to rozmyciem ruchu, które rozjeżdża krawędzie i numery na tablicach.
W obu przypadkach ludzkie oko widzi scenę bez trudu, bo dostrzega detale zarówno w głębokim cieniu, jak i w jaskrawym słońcu. W kamerze jest zgoła odwrotnie; matryca jest mikroskopijna i nie tak doskonała, jak nasz narząd wzroku.
Dlaczego reflektory potrafią oślepić kamerę?
Zjawiskiem, z którym walczy HDR, jest tak zwane rozlewanie się jasnych punktów. Kiedy snop światła z reflektorów uderza w odblaskową tablicę albo prosto w obiektyw, w słabszej kamerze ten punkt „rozpływa się” na otoczenie i zamazuje to, co jest dookoła. To spory problem nocą, kiedy to całe otoczenie mocnych źródeł światła jest w zasadzie zupełnie niewidoczne.
Jak obsługa HDR rozwiązuje ten problem w wideorejestratorze?
W kamerze samochodowej technologia HDR działa dokładnie odwrotnie niż w telewizorze HDR, bo dotyczy rejestracji, a nie prezentacji. Zadaniem HDR w rejestratorze jest czytelna scena drogowa tam, gdzie kontrast znacznie przewyższa możliwości zwykłej matrycy. Mechanizm w większości kamer sprowadza się do łączenia informacji o różnej jasności, ale robi się to na kilka sposobów, które różnią się jakością efektu.
Klasyczne łączenie ekspozycji, czyli DOL-HDR
Tradycyjny tryb HDR rejestruje dwie klatki w bardzo krótkich odstępach czasu. Jedna klatka ma krótki czas naświetlania i dotyczy głównie jasnych obszarów, druga długi i wyciąga detale z cieni. Następnie procesor składa je w jeden kadr, w którym oba skrajne zakresy jasności są czytelne.
Ma to jednak swoją cenę, bo między dwiema klatkami mija ułamek chwili, a przy obiektach w szybkim ruchu to wystarcza, by pojawił się ghosting, czyli podwójne kontury, przesunięte kolory i drobne artefakty. Na spokojnej drodze problem jest niewidoczny, ale przy aucie mijającym cię z dużą prędkością względną może spowodować nieczytelność tablic. To właśnie dlatego samo określenie „HDR” na pudełku nie mówi jeszcze, czy dana kamera poradzi sobie z dynamiczną sceną.
Równoczesne przechwytywanie, czyli Clear HDR
Nowsze sensory, takie jak cała rodzina Sony STARVIS 2, rozwiązały ten problem inaczej; technologią Clear HDR, która rejestruje obraz w tym samym momencie. Różnica między dwiema wersjami tkwi nie w czasie naświetlania, lecz w poziomie wzmocnienia sygnału.
- Niskie wzmocnienie (low gain) obsługuje jasne partie.
- Wysokie wzmocnienie (high gain) obsługuje partie ciemne.
Skoro oba ujęcia powstają jednocześnie, to w rezultacie znika główna wada starszego rozwiązania: ghosting i rozjechane krawędzie.
| Warto wiedzieć! Sama matryca to dopiero połowa sukcesu. O finalnej jakości nagrania decyduje to, jak sensor współpracuje z procesorem i jak producent dopracował firmware. Co to oznacza? Tyle że dwie kamery z identycznym sensorem Sony potrafią nagrywać zauważalnie różnie, jedna z ostrym, czytelnym obrazem, druga z rozmyciem i szumem. |
Clear HDR powstało wprost jako rozwiązanie pod systemy monitorowania ruchu i kamery samochodowe, gdzie zamrożenie poruszającego się obiektu jest istotniejsze niż cokolwiek innego. Producent podkreśla przy tym, że sensor dobrze radzi sobie z dużymi zmianami jasności właśnie w scenach nocnych oraz na wjazdach i wyjazdach z tuneli.
Różnica względem poprzednika nie jest kosmetyczna. Pierwsza generacja STARVIS osiągała około 70 dB zakresu dynamiki w jednej ekspozycji, a STARVIS 2 podnosi tę wartość do 88 dB, co odpowiada mniej więcej ośmiokrotnie szerszemu zakresowi jasności rejestrowanemu w jednym ujęciu.
| Co dalej? Najnowsza generacja sensorów, STARVIS 3 ze strukturą LOFIC, rozszerza zakres dynamiczny do około 96 dB w ramach jednego naświetlenia, bez składania wielu klatek. Przewidujemy debiuty wideorejestratorów wyposażonych w STARVIS 3 w najbliższych latach. Przyniosą ogromny przeskok jakościowy. |
STARVIS 2 ogranicza także efekt rozlewania się jasnych punktów dzięki pikselowi z dwiema pojemnościami ładunku (dual conversion gain), który dla bardzo jasnych fragmentów przełącza się w tryb pojemnościowy, zamiast od razu się przepalać.
Jakie efekty daje format HDR, kiedy ma największy sens, a kiedy przeszkadza?
HDR pokazuje pełnię możliwości w scenach o wysokim kontraście, takich jak:
- wyjazd z tunelu w słońce – matryca nie przepala nagle rozjaśnionego kadru i zachowuje szczegóły;
- jazda pod wschodzące lub zachodzące słońce – HDR pilnuje balansu ekspozycji tam, gdzie zwykła kamera oślepłaby na kilka sekund;
- odblaskowa tablica w snopie reflektorów nocą – krótka ekspozycja lub niski gain „gasi” sztuczny blask, dzięki czemu numer pozostaje czytelny, zamiast zamienić się w białą plamę.
Są jednak i takie przypadki, kiedy mimo wszystko HDR nie stanowi większej zalety. HDR nie jest magicznym przełącznikiem, który zawsze poprawia obraz. Bywają sytuacje, w których przeszkadza! Do wad należy:
- spadek liczby klatek – w wielu kamerach włączenie HDR zbija zapis z 60 do 30 klatek na sekundę. Przy szybkim ruchu wyższa liczba klatek potrafi dać ostrzejszą, łatwiejszą do odczytu pojedynczą klatkę, bo krótszy czas naświetlania mniej rozmywa mijające auta;
- ryzyko artefaktów – starszy DOL-HDR w dynamicznych ujęciach może wprowadzać ghosting i drobne błędy na krawędziach szybko poruszających się obiektów.
Format nagrywania obrazu HDR a WDR, czy to jest to samo?
Na pudełkach i w specyfikacjach obok HDR często przewija się skrót WDR (Wide Dynamic Range) i łatwo pomyśleć, że to synonim. Zupełnie tak nie jest, choć cel obu technologii jest ten sam, czyli zbalansowanie kontrastu i wyciągnięcie detali z najjaśniejszych oraz najciemniejszych obszarów kadru.
| Cecha | HDR (sprzętowy) | WDR (najczęściej Digital WDR) |
| Rola matrycy | rejestruje kilka ekspozycji lub poziomów wzmocnienia | jedna standardowa klatka |
| Źródło poprawy | sensor + procesor | wyłącznie algorytm, mapowanie tonów |
| Jak działa? | łączy realne dane o różnej jasności | rozjaśnia cienie i przyciemnia prześwietlenia programowo |
| Efekt | wyższy realny zakres dynamiczny | poprawa czytelności w granicach jednej klatki |
Digital WDR nie wykorzystuje matrycy do dodatkowych ekspozycji – kamera przechwytuje daną klatkę, po czym potem procesor wykonuje na niej cyfrowy „lifting” za pomocą mapowania tonów. Rozjaśnia lokalnie cienie, a przyciemnia prześwietlenia.
Efekt:
- Obraz staje się czytelniejszy niż surowy materiał, ale programowa obróbka nie stworzy informacji, której sensor nie zarejestrował. Sprzętowy HDR ma tu przewagę, bo pracuje na danych pobranych z matrycy.
To rozróżnienie warto mieć z tyłu głowy przy zakupie, bo część producentów używa obu skrótów zamiennie, nie precyzując, co faktycznie siedzi w środku.
A czym jest standardowy tryb SDR?
W Standard Dynamic Range (SDR), czyli standardowym, wąskim zakresie dynamiki, kamera rejestruje scenę jedną, uśrednioną ekspozycją. To najprostszy i najtańszy sposób pracy matrycy, ale też najbardziej zawodny w warunkach, które na drodze są codziennością.
W trybie SDR sensor musi wybrać jeden poziom naświetlenia na cały kadr, więc gdy w scenie jest jednocześnie oślepiające niebo i głęboki cień pod wiaduktem, to z całą pewnością przepadnie część danych dotyczących obu tych obszarów. Jasne partie zleją się w jednolitą, przepaloną biel, a te najciemniejsze utoną w czerni pozbawionej detali.
HDR bierze tę samą trudną scenę i zamiast poświęcać jeden z biegunów jasności, łączy informacje z różnych poziomów naświetlenia, dzięki czemu jasne obszary i cienie zachowują czytelność naraz.
Sam nowoczesny tryb HDR to nie wszystko, czyli co jeszcze decyduje o czytelnym nagraniu?
HDR jest tylko jednym z wielu trybów w większym mechanizmie i nawet najlepszy algorytm nie nadrobi braków w pozostałych elementach toru optycznego. Warto więc patrzeć na kamerę jako całość.
- Architektura i rozmiar matrycy. To najważniejszy aspekt techniczny; oko Twojej kamery. Dla przykładu sensory STARVIS korzystają z konstrukcji BSI, w której okablowanie przeniesiono za fotodiodę. Dzięki temu do piksela dociera więcej światła. Do tego liczy się fizyczny rozmiar piksela, bo większy zbiera więcej fotonów i daje czystszy sygnał po zmroku.
- Jasność obiektywu. Przysłona to pierwszy filtr, przez który przechodzi światło. Im niższa liczba, tym lepiej, a różnica między F/1.8 a F/2.0 to zauważalnie więcej światła bez podnoszenia czułości i szumu.
- Procesor obrazu. To on odpowiada za mapowanie tonów, redukcję szumu i kompresję. Nawet świetny sensor sparowany ze słabym układem da przeciętny wynik, dlatego brak informacji o procesorze w specyfikacji powinien zapalać lampkę ostrzegawczą.
| Ciekawostka!Nazwa HDR krąży po wielu urządzeniach, ale za każdym razem znaczy co innego. W fotografii tryb HDR łączy trzy różne ekspozycje w jedno zdjęcie o dużej rozpiętości tonalnej, w kinie operatorzy nagrywają w płaskich profilach logarytmicznych, a w rejestratorze drogowym chodzi o zamrożenie kontrastowej sceny w ruchu. Ten sam skrót, trzy zupełnie różne problemy do rozwiązania. |
Podsumowanie – kamera z trybem HDR (High Dynamic Range) to przyszłość
Funkcja HDR w kamerze samochodowej nie jest kosmetycznym dodatkiem, tylko mechanizmem, który w krytycznym momencie decyduje o tym, czy dane nagranie stanie się użytecznym materiałem dowodowym, czy rozmytą plamą. Chroń swoje bezpieczeństwo, ale i portfel, bo być może za „plamą” czerni bądź bieli kryje się twarz sprawcy lub numer rejestracyjny jego auta!